Alergia na pszenicę



 

Pszenica czyli „chleb nasz powszedni”, stanowi w Europie podstawowy produkt żywienia. Zjadamy około kilograma wyrobów zbożowych dziennie, z których 95% stanowi właśnie pszenica, dlatego też alergia na pszenicę jest bardzo rozpowszechniona.

Obecna pszenica,w przeciągu ostatnich kilkudziesięciu lat, zmieniła się w produkt hybrydowy- opłacalny, wydajny, ale mający mały związek z jej pierwowzorem. Alergia na pszenicę należy do alergii IgG4 zależnych, więc wykrywanie jej testami skórnymi jest bardzo problematyczne, gdyż tą metodą można wykrywać alergie zależne od przeciwciał IgE. Trzeba również wiedzieć, iż alergia na pszenicę jest czymś innym niż nietolerancja glutenu.

Alergia na pszenicę należy do alergii maskowanej, tzn. przy codziennym spożywaniu pszenicy nie widać objawów nietolerancji tego pokarmu, wprost przeciwnie powoduje nawet uzależnienie od tego alergenu. Mało kto może sobie wyobrazić życie bez pszenicy.

Niedawno znany kardiolog -Wiliam Davis- wydał książkę Wheat Belly / Pszeniczny Brzuch /, obala w niej dotychczasowe żywieniowe schematy, przede wszystkim mit, że pełnoziarniste pokarmy są zdrowe i dlatego powinny być podstawą codziennej diety. Zdaniem Davisa zarówno praktyka lekarska jak i współczesna wiedza naukowa, dostarcza niezbitych dowodów na to, że zboża (zwłaszcza pszenica), mogą być dla wielu osób źródłem „nieuleczalnych” schorzeń przewlekłych (np. nadciśnienie, cukrzyca, choroby serca, migreny, bóle stawów, artretyzm, alergie itp.). Wheat Belly to kolejne potwierdzenie tego, że niskotłuszczowa dieta oparta na zbożach wpędza ludzi w chorobę, a chorym nie pozwala wyzdrowieć, zwiększając jedynie ich zależność od lekarstw.

Światowa produkcja zbóż pszenicy, kukurydzy oraz mleka wyznacza trendy spożywcze. Dyktat przemysłu spożywczego i farmaceutycznego współdziała ze sobą w lansowaniu nam sposobu odżywiania i leczenia.

Objawy alergii na pszenicę:

  • Artretyzm

  • Nadęty brzuch

  • Bóle w klatce piersiowej

  • Depresja lub zmiany nastroju

  • Biegunka lub zaparcia

  • Wyprysk

  • Zawroty głowy lub omdlenia

  • Bóle stawów i mięśni

  • Choroba Crohna

  • Kołatanie serca lub migotania przedsionków

  • Nudności lub wymioty

  • Łuszczyca

  • Wysypki skórne

  • Zespół jelita drażliwego (IBS)

  • Kichanie

  • Zespół przewlekłego leczenia

  • Obrzęk gardła lub języka

  • Niewyjaśniony kasze

  • Niewyjaśniony katar

  • Łzawienie lub swędzenie oczu

Jak widać ilość objawów jest tak duża, że przy każdej chorobie powinno się sprawdzać, czy przyczyną naszych dolegliwości nie jest alergia maskowana na pszenicę lub mleko. To absolutna podstawa przy stawianiu diagnozy. Rozpoznanie alergii na pszenicę może przyczynić się do poprawy zdrowia bez konieczności łykania ogromnych ilości leków, skraca też okres leczenia i poprawia jego skuteczność.

Jak leczyć alergię na pszenicę?

Najważniejszą sprawą jest rozpoznanie, że przyczyną dolegliwości może być alergia na pszenicę.

Wbrew pozorom, nie jest to wcale takie oczywiste. Ludzie latami chorujący na atopowe zapalenie

skóry, łuszczycę, chorobę Crohna – przez długie lata leczeni różnymi lekami – z niedowierzaniem przyjmują wiadomość, że przyczyną ich dolegliwości może być najzwyklejszy chleb, który spożywamy codziennie czy kawałek ciasta zjedzony na święta.

Jeszcze gorsi okazują się być lekarze – specjaliści. Dla nich to wszystko to wymysły – „przecież tak banalny powód nie może być przyczyna takich schorzeń”. To powszechny problem wielu lekarzy – nigdy nie zaczynają badań od podstaw. Poza tym alergia ta nie wychodzi w – tak powszechnych, testach skórnych.

Mimo że alergia maskowana wykryta została już dawno, ciągle jest traktowana z niedowierzaniem,

jako coś dziwnego i rzadko spotykanego, a lekarzy, którzy się tym problemem zajmują , traktuje się, jak naciągaczy. Osobiście miałem pacjentów pokrytych łuskami na skórze w 90% ciała, których skóra po zakończeniu leczenia, stawała się czysta na trwałe.

Otóż rozpoznaniu alergii na pszenicę powinno stosować się testy na przeciwciała IgG4, a nie testy

na przeciwciała IgE, ale testy takie są bardzo drogie więc rzadko są stosowane przez alergologów.

Ja, przy stawianiu diagnozy opieram się na przeprowadzonych przez siebie testach MORA i uważam, że są najlepsze w diagnostyce alergii pokarmowej.

Etapy leczenia:

  • Rozpoznanie

  • Karencja/wykluczenie/ na pokarmy – dieta bez pszenicy

  • Odczulanie

  • Leczenie jelita

  • W przypadku AZS (atopowe zapalenie skóry), leczyć trzeba także bezpośrednio skórę

  • Stopniowo wprowadzanie urozmaiconej diety. Pszenice wprowadza się powoli i bardzo ostrożnie. Nie należy dopuścić do stanu, kiedy to pszenica stanie się ponownie podstawowym produktem żywieniowym i stanowić będzie podstawę naszej diety.

 

Co możemy jeść zamiast pszenicy?

Trudno jest zrezygnować całkowicie ze zbóż w jadłospisie – tym bardziej, że są one obecne w większości produktów dostępnych na rynku. W przypadku alergii na pszenicę musimy jednak sięgnąć po inne zboża. Oto propozycje zbóż mogących zastąpić pszenicę:

  • Amarant / Szarłat / jest to zboże uprawiane przez starożytnych Azteków. Ziarna wielkością przypominają proso. Posiadają dużą zawartość białka z unikalną zawartością aminokwasu lizyny. Mąka amarantowa nie zawiera glutenu.

  • Gryka nie jest właściwie zbożem, należy do rodziny rdestowatych. Osoby uczulone na pszenicę mogą zamiennie spożywać grykę. Gryka ma dosyć specyficzny smak, dlatego warto łączyć ją z łagodniejszymi zbożami takimi jak kukurydza lub ryż. Ma duże właściwości odżywcze, zawiera dużo wapnia, witamin grupy B oraz witaminy E. Z gryki robione są kasze oraz makarony.

  • Kukurydza jest zbożem uprawianym w Meksyku od 4500 lat i stała się jedna z najpopularniejszych zbóż, jednak u nas głównie uprawiane na pasze dla zwierząt gospodarczych. Maka kukurydziana jest cennym zbożem,ale niestety większość kukurydzy jest modyfikowana genetycznie GMO. Nie zawiera glutenu, za to zawiera jako jedyna witaminę A. Mąkę kukurydzianą można dodawać do sosów, robić z niej kasze, płatki, spożywać jako warzywo, przyrządzać placki tzw. tortilla.

  • Kamut jest to zboże znane od starożytności, uprawiane w dolinie Nilu. Mąka z kamutu może zastąpić pszenną -prawie -we wszystkich przepisach i może być spożywana przy nietolerancji na pszenicę.

  • Proso jest zbożem powszechnie uprawianym w Europie i jest jednym z najstarszych zbóż, uprawiane było już 4000 lat p.n.e. Proso jest dobrze tolerowane przez ludzki organizm, który nie toleruje innych zbóż. Zawiera znaczne ilości białka, witaminy z grupy B, lecytynę, magnez, wapń, fosfor i potas. Kasza jaglana uzyskana z prosa ma charakter odkwaszający.

  • Owies jest jednym z najpopularniejszych zbóż o bardzo dużych wartościach odżywczych. Ma dużo większe zastosowanie niż tylko płatki owsiane i powinno być częściej wykorzystywane w kuchni niż dotychczas.

  • Kwinoa to roślina wywodząca się z Andów w Ameryce Południowej. Nie jest zbożem, należy do rodziny komosowatych. Początki jej uprawy sięgają starożytności. Była razem z kukurydzą i ziemniakami jednym z podstawowych pokarmów cywilizacji Inków. Nazywana jest nawet złotem Inków. Ziarno kwinoi zawiera więcej białka niż jakiekolwiek inne zboże. Białko występujące w tej roślinie ma wyjątkowy skład aminokwasów. Zawiera niewielkie ilości glutenu, natomiast większe ilości tłuszczu / o dużej zawartości niezbędnego kwasu linolowego /.

Ponadto mamy również produkty powszechnie dostępne w sklepach spożywczych, które mogą również zastąpić pszenicę,to produkty takie jak ryż, żyto czy orkisz. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że 99% produktów na sklepowych półkach to bułeczki, chleb pszenny czy produkty z dodatkiem pszenicy – dzieje się tak, ponieważ to produkt powszechnie dostępny na rynku surowców, a tym samym najtańszy. To wszystko jednak może ulec zmianie w najbliższych / dziesiątkach/ lat, bowiem alergie to coś co zaczyna nas dopadać na każdym kroku. Z czasem nawet przemysł spożywczy będzie musiał to zauważyć i zmienić schematy działania. W związku z coraz powszechniejszymi chorobami przewlekłymi spowodowanymi alergią na pszenicę, zapotrzebowanie na produkty bezglutenowe i bez pszeniczne stale rośnie. Efekt jest taki, że powstaje coraz więcej gospodarstw ekologicznych produkujących zdrowe produkty – bez pszenicy.